„Sekretne życie pszczół” Sue Monk Kidd

Lily to czternastoletnia dziewczynka mieszkająca wraz z ojcem na brzoskwiniowej farmie w małym amerykańskim miasteczku. Dziewczyna nie wiedzie szczęśliwego życia. Ojciec jest wobec niej agresywny, nie potrafi się z nim porozumieć. W szkole nie jest zbyt lubiana. Ale najbardziej trapiącym ją zmartwieniem jest brak matki. Kobieta zginęła tragicznie kiedy Lily miała zaledwie 4 lata. Dziewczyna jest przekonana, że to ona mogła spowodować tragedię i żyje w wyniszczającym ją poczuciu winy.

Pewnego dnia Lily jest świadkiem bezpodstawnego, brutalnego ataku na tle rasowym wobec swojej czarnoskórej opiekunki. Wybuchają w niej wtedy nagromadzone negatywne emocje i przykre doświadczenia życiowe. Postanawia wtedy uciekać z małej, zacofanej mieściny, w której się wychowała. W swojej wędrówce kieruje się kilkoma pamiątkami po swojej matce, między innymi tajemniczym obrazkiem Czarnej Madonny. Pragnie dowiedzieć się skąd matka go miała i czy kryje się za tym jakaś tajemnica. Poszukiwania doprowadzają ją do domu trzech sióstr. Czarnoskóre kobiety przyjmują ją pod swój dach, dają zajęcie w prowadzonej przez nie pasiece i pomagają zrozumieć otaczający ją świat i samą siebie. Pozwalają dojrzeć sprawy, których wcześniej nie potrafiła sobie uświadomić. Czy pomogą jej też rozwikłać trapiącą ją zagadkę z przeszłości?

Czytając tę książkę bawiłam się pysznie. Ta powieść wprost ocieka aromatycznym, lepkim miodem. Ma atmosferę parnego, nasyconego zapachem kwiatów lata w Karolinie Północnej. Jest przepełniona emocjami, zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi. Porusza problem segregacji rasowej w Ameryce lat 60. XX wieku. Jest napisana prostym, łatwym językiem. Świat jest w niej przedstawiony z perspektywy równie prostej, małomiasteczkowej dziewczyny, która próbuje odnaleźć swoją drogę przez życie.

„Sekretne życie pszczół” to powieść bardzo ciepła, podnosząca na duchu, pełna nadziei. Jest jak miód na spierzchniętą skórę. Dla wszystkich, którzy szukają lekkiej i przyjemnej lektury na lato, przy której będą mogli śmiać się i płakać.

 

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

Wydawnictwo Literackie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *