„Mam na imię Jutro” Damian Dibben

O psie, który szukał swojego pana

Jutro to z pozoru całkiem zwyczajny pies. Wierny, kochający, lojalny wobec swojego najlepszego przyjaciela – człowieka. Jedna natomiast rzecz odróżnia Jutra od innych przedstawicieli jego gatunku. Kiedy go poznajemy, żyje już od ponad wieku. Od 127 lat codziennie przesiaduje na schodach jednej z weneckich katedr i czeka na powrót swojego pana, który pewnego dnia niespodziewanie zniknął podczas zwiedzania tejże katedry.

„Jeśli się zgubimy, mój czempionie, czekaj na mnie tutaj, przy drzwiach.”

Pan Jutra to doświadczony w swoim fachu i ceniony na wielu dworach aptekarz, chemik i filozof. Jednak oboje ciągle przed czymś uciekają. Jutro odkrywa, że tym postrachem jest niejaki Vilder – mężczyzna, który pachnie złem. Pies razem ze swoim ludzkim przyjacielem uciekają przed wrogiem, są w ciągłym ruchu, aby tamten nie był w stanie ich dogonić.

Jest to opowieść o stracie, sile przywiązania, o czystej miłości pomiędzy psem i człowiekiem oraz przede wszystkim o dojmującej tęsknocie, która bije z każdej strony tej książki. Kto, jeśli nie pies, może przez tyle czasu pozostawać w stanie oczekiwania pełen tak silnej wiary i nadziei na powrót przyjaciela? Damian Dibben przekonuje czytelnika, że tylko pies potrafi kochać człowieka tak wiernie. Ponadto poznajemy też inne, „zwykłe” psy, które razem z Jutrem przemierzają świat. Obserwujemy zawiązujące się między nimi przyjaźnie, jesteśmy świadkami cierpienia Jutra po stracie swoich towarzyszy, dla których wieczne życie jest tylko abstrakcją.

Historia opowiedziana jest z niecodziennej perspektywy. Autor postanowił uczynić narratorem samego Jutra, rzuca nas więc w świat widziany oczami psa, którego zmysły działają całkiem inaczej niż zmysły człowieka. Jutro kieruje się głównie węchem, więc możemy poznać zapachy, jakie dominowały w XVII, XVIII i XIX wieku w miastach europejskich. Towarzyszymy głównemu bohaterowi przez dwa wieki. Dibben zabiera czytelnika w niezwykłą podróż po zabytkach, przedstawia XVII-wieczną sztukę europejską w bardzo malowniczy i bezpośredni sposób. Autor rzuca nas też w sam środek wojny, która niesie za sobą tylko śmierć i smród rozkładu. Wszystko to okraszone jest szalenie obrazowymi opisami zapachów, które towarzyszyły bohaterom w tej fantastycznej wyprawie przez dobre i złe czasy.

Fabuła powieści toczy się wolno, chwilami bywa nawet odrobinę monotonna. Paradoksalnie jednak książkę czyta się bardzo szybko, można ją wręcz pochłonąć. Napisana jest z niezwykłą prostotą, która genialnie odzwierciedla psi charakter. Fantastyka osadzona w realiach prawdziwego życia toczącego się w prawdziwym świecie może z łatwością urzec czytelnika. Autorowi udało się stworzyć ciekawą i wzruszającą historię, którą czytelnik na pewno zapamięta na dłuższy czas.

 

Tłumaczenie: Janusz Ochab

Wydawnictwo Albatros

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *