„Gałęziste” Artur Urbanowicz (nowe wydanie)

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie czytałam pierwszej wersji „Gałęzistego”, więc moja opinia nie będzie zawierała porównań do pierwowzoru.

Suwalszczyzna… Taka piękna, malownicza, lasy, jeziora i sielskie życie na wsi. Karolina i Tomek, studenci z Warszawy, postanawiają spędzić tam Wielkanoc. Problemy zaczynają się już na samym wstępie, kiedy po przyjeździe na miejsce nie zastają gospodarzy, u których mieli się zatrzymać. A to tylko początek niesamowitych, mrożących krew w żyłach przygód jakie na nich czekają. Jak w nieznanych i niewytłumaczalnych warunkach poradzą sobie głęboko wierząca Karolina i Tomek – pragmatyczny ateista? 

Boicie się lasu? Nie? No to lepiej zacznijcie. Ja w tym roku na grzyby na pewno się nie wybiorę. Słowiańskie demony, jeziora pełne nieumarłych, lasy mieszające w głowie, walkę wiary z wiedzą, sporo filozofii, a przede wszystkim strach, obezwładniający i paraliżujący – to wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w „Gałęzistym”. Łatwo mnie przestraszyć, a w przypadku tej książki już od pierwszych stron czułam narastający niepokój. Urbanowicz z lekkością wprowadza klimat niepewności. Po mistrzowsku, stopniowo buduje atmosferę narastającej grozy. No i te opisy Suwalszczyzny! Kilka razy śledziłam losy bohaterów z mapą odpaloną na telefonie. Główni bohaterowie to postaci, które dają się lubić. Nie są idealni, popełniają błędy, przez co tylko nabierają barw i wiarygodności. Rzuceni w wir niesamowitych wydarzeń starają się poradzić sobie w niewytłumaczalnych okolicznościach, każde na swój sposób. Moje serce w tej opowieści skradły jednak (oprócz grozy oczywiście) nawiązania do mitologii słowiańskiej. Podobnie jak w Inkubie, autor lawiruje pomiędzy historią, legendami i wierzeniami danych Słowian. 

Od tej książki nie można się oderwać, odłożycie ją dopiero kiedy przeczytacie całość. Albo i nie odłożycie, bo zakończenie miażdży i wgniata w fotel!

Warto jeszcze odnotować przerażające ilustracje, którymi historia została wzbogacona. Dodają grozy i podkręcają przerażającą atmosferę.

Moja ocena: 8/10. Jeśli zastanawiacie się co poczytać sobie pod kocem w długie jesienne wieczory, to ja Wam mówię co: „Gałęziste”! Premiera 13.11.

 

Wydawnictwo Vesper

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *