„Cisza Białego Miasta” Eva García Sáenz de Urturi

W Vitorii, stolicy kraju Basków na północy Hiszpanii, dwadzieścia lat temu grasował seryjny morderca. Zabijał ludzi parami, zawsze kobietę i mężczyznę. Sprawa została rozwiązana i zabójca trafił do więzienia. Dwie dekady później więzień ma wyjść na siedmiodniową przepustkę. Kilka tygodni przed tym wydarzeniem znalezione zostają ciała dwojga młodych ludzi. Sposób, w jaki dziewczyna i chłopak zostali zabici, a przede wszystkim pozycja, w jakiej zostali ułożeni, sugerują, że ktoś powtarza schemat seryjnych zabójstw sprzed 20 lat. Morderca nie poprzestaje na jednej parze ludzi. Po kilku dniach zabija ponownie, wszystko zgadza się ze zbrodniami z przeszłości. 

Unai López de Ayala, śledczy, który specjalizuje się w profilowaniu kryminalnym oraz jego partnerka, inspektor Estíbaliz Ruiz de Gauna, robią co w ich mocy, aby powstrzymać seryjnego mordercę. Sprawa robi się coraz bardziej nagląca, zabójca nie daje inspektorom odpocząć, zabija coraz szybciej. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Morderca cały czas grasuje, zabija po dwie osoby podczas kolejnych baskijskich świąt. Inspektor Ayala robi wszystko co w jego mocy, żeby powstrzymać tą makabryczną falę. Czy człowiek zamknięty w więzieniu za zbrodnie z przeszłości jest odpowiedzialny za kontynuację swojego „dzieła”? Czy może pomóc policji rozwikłać zagadkę i ująć zbrodniarza? W jaki sposób przeszłość łączy się z teraźniejszością?

Fabuła, jak na porządny kryminał przystało, jest wielowątkowa, złożona, świetnie poprowadzona i pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji. Powieść utrzymana jest w ciężkim i mrocznym klimacie, nabrzmiałym od niedopowiedzeń i tajemnic. Napięcie budowane jest stopniowo, a każdy z bohaterów wydaje się podejrzany. Moje domysły co do tego, kto zabija w ogóle się nie sprawdziły. Prawie do samego końca nie domyślałam się, kto jest mordercą. Akcja powieści podzielona jest na dwie, przeplatające się części. Śledzimy poczynania bohaterów zarówno w czasie teraźniejszym, jak też odkrywamy sekrety, które zrodziły się kilkadziesiąt lat wcześniej. Wszystko to powoli prowadzi nas do rozwiązania zagadki. Rozdziały do najdłuższych nie należą, co bardzo lubię w książkach. Język autorki jest przystępny i zrozumiały. 

Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Tajemnice Vitorii odkrywamy razem z głównym bohaterem, inspektorem Ayalą. Jest on człowiekiem z bolesną przeszłością, bardzo wrażliwym i skoncentrowanym na wyeliminowaniu zagrożenia. Wszystkie postaci pojawiające się w tej historii są wielowymiarowe, każda ma swój indywidualny charakter. Daleko im do tekturowych bohaterów.

Poza samą fabułą, w powieści znajdziemy też sporo ciekawostek kulturowych prosto z kraju Basków. Dużo architektury, jedzenia, celebracji świąt, trochę historii. Sporo miejsc mających szczególne znaczenie dla Basków. Tytuły rozdziałów są nazwami poszczególnych miejsc, w których rozgrywa się akcja. Dzięki tej książce możemy zwiedzić najmroczniejsze zakamarki Vitorii i okolic.

„Cisza Białego Miasta” to rasowy, porywający thriller kryminalny, który czyta się świetnie, prawie jakby oglądało się dobry film. Jest to pierwsza część trylogii,  która w Hiszpanii jest na pierwszych miejscach list bestsellerów. Choć było to moje pierwsze spotkanie z hiszpańskim thrillerem i odrobinę się tego bałam, wiem, że z radością sięgnę po kolejne tomy, kiedy tylko ukażą się w Polsce. 

 

Tłumaczenie: Joanna Ostrowska

Za przedpremierowy egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza

3 myśli na “„Cisza Białego Miasta” Eva García Sáenz de Urturi”

  1. Czytałam skrajne recenzje tej powieści, ale ciekawość chyba zwycięży i skuszę się na lekturę. Również nie kojarzę, żeby czytała dużo hiszpańskich kryminałów, więc tym bardziej ta książka wydaje mi się atrakcyjna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *