„Carrie” Stephen King

Carrie White to niezrozumiana nastolatka. Wychowywana przez samotną matkę – fanatyczkę religijną, odrzucana przez rówieśników, traktowana jako szkolne popychadło z biegiem lat coraz bardziej zamyka się w sobie. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z telekinetycznych zdolności Carrie. Nikt nie jest przygotowany na moment, w którym jej gniew stanie się naprawdę niebezpieczny.

Pierwsze, co muszę zaznaczyć to fakt, że książkę czyta się błyskawicznie! Jest krótka, ma niewiele ponad 200 stron, ale głównym czynnikiem nadającym tempo czytania jest prosty, łatwy styl, którym posługuje się King. Dotyka ponadczasowych problemów, takich jak odrzucenie przez społeczeństwo, brak empatii, niezrozumienie. A wszystko to okraszone jest nadprzyrodzonymi zdolnościami, którymi włada główna bohaterka. Historia wciąga, jest dobrze skonstruowana, napięcie rośnie w miarę czytania. Bohaterowie odrobinę przerysowani, ale bez tego zabiegu „Carrie” straciłaby cały urok. Czy straszy? Absolutnie nie, można czytać późną nocą w środku lasu i nikomu raczej gęsia skórka nie grozi. I to tyle. Nie mogę się nazwać fanką Kinga, więc nie będę się tutaj podniecać jego twórczością. „Carrie” to poprawna, przyjemna, szybka lektura. 

P.S. Wybaczcie, że to przytoczę, ale wizja „tamponu zaplątanego w jej włosach łonowych” będzie mnie prześladować prawdopodobnie przez długie lata.

 

Tłumaczenie: Danuta Górska

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *