„Amazonia” James Rollins

Z gęstej amazońskiej dżungli wybiega przerażony i wyczerpany człowiek. Jego ubranie jest w strzępach, nie potrafi zbyt wiele powiedzieć. Misjonarz, który był świadkiem tej sceny, udziela nieznajomemu pomocy i schronienia. Niestety mężczyzna umiera, zanim zdąży przekazać jakieś konkretne informacje. Po jakimś czasie okazuje się, że to jeden z członków ekspedycji naukowej, która zaginęła w dżungli cztery lata wcześniej. Najdziwniejsze jest jednak to, że mężczyzna, który odnalazł drogę powrotną, w momencie wyruszania na wyprawę przed czterema laty nie miał jednej ręki. W chwili śmierci ręka była na swoim miejscu i wydawała się w jak najlepszym porządku.

Kiedy Nathan Rand dowiaduje się o tym incydencie, bez zastanowienia dołącza do ekipy, która wyrusza na poszukiwanie reszty zaginionych. Tamtą ekspedycją kierował jego ojciec. Mężczyzna nigdy nie pogodził się z jego śmiercią, teraz nadzieja na ponowne spotkanie ojca bądź odkrycie, w jakich okolicznościach zginął, pcha go do niebezpiecznego lasu. Śladami swego ojca Nathan Rand wraz z przyjaciółmi podążają w poszukiwaniu legendarnego plemienia Ban-ali, Krwawych Jaguarów.

W ciemnej, nieprzebytej i niezbadanej dżungli na bohaterów czeka cała masa niebezpieczeństw. Od dzikich zwierząt i morderczych roślin po niewytłumaczalne zdarzenia, które na każdym kroku czają się, by pochłonąć choć jednego członka ekspedycji. Przyjaciele nie zdają sobie też sprawy, że ktoś spośród nich nie ma dobrych intencji.

„Dżungla rządziła tu niepodzielnie, wydawała się nieskończona, nieprzenikniona i pełna tajemnic. Była jednym z ostatnich miejsc na Ziemi, które jeszcze czekały na dokładne zbadanie”.

Akcja książki toczy się w zawrotnym tempie, dzieje się dużo i intensywnie. Przygody następują jedna po drugiej, bez żadnych przerw. Ta dynamika nadaje historii płynność i sprawia, że „Amazonię” trudno jest odłożyć. Kiedy jeden problem zostaje rozwiązany, za zakrętem czeka już kolejny, z którym muszą się zmierzyć członkowie ciągle uszczuplającej się ekspedycji. Niczym w filmach z Indianą Jonesem, kiedy nie ma już nadziei na poprawę sytuacji, ktoś z grupy bohaterów wpada na pomysł, który ratuje badaczy z opresji. Owszem, przygody, które im się przytrafiają, są raczej nie z tego świata, ale co to za przeszkoda? Nie zmienia to faktu, że czytelnik bawi się po prostu pysznie. Opisy lasu, przyrody, zwierząt i zapachów sprawiają, że można poczuć się, jakby się było członkiem ekspedycji. Wszystko to jest zobrazowane bardzo plastycznie i interesująco.

Oprócz historii rozgrywającej się w cieniu dżungli śledzimy też wątek medyczny, w którym walka z nieznaną chorobą wydaje się skazana na porażkę. Jak uczestnicy amazońskiej ekspedycji mogą pomóc w walce z wirusem?

Bohaterowie są inteligentni, pełni ludzkich uczuć i odruchów, popełniają błędy. Jednym czytelnik będzie zagorzale kibicował, innych darzył nienawiścią. Każda osoba jest inna, każda ma inny zestaw cech charakteru, posiada wiedzę z innej dziedziny i jest niezbędna w grupie. Nie ma tam miejsca na niepotrzebne postaci.

Jeśli szukacie wciągającej przygody, rozgrywającej się w niezmierzonej i mrocznej, pełnej niebezpieczeństw i zagadek amazońskiej dżungli, to bez wahania sięgnijcie po „Amazonię” Jamesa Rollinsa. Nie będziecie w stanie się oderwać. Ta opowieść pochłonie was bez reszty.

 

Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros

1 myśl na “„Amazonia” James Rollins”

  1. Chętnie zabiorę się za lekturę tej powieści. Dawno nie czytałam książki z tak dynamiczna akcją i wątkami rodem z filmów o Indianie Jonesie. Jestem na tak 🙂

Pozostaw odpowiedź Dominika S. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *